Polska gospodarka odpadami stoi przed potężnym wyzwaniem. Choć Ministerstwo Klimatu i Środowiska forsuje nowy, scentralizowany model Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (projekt UC100), eksperci alarmują: przepisy w obecnym kształcie nie rozwiążą problemu braku nowoczesnych instalacji, a luka inwestycyjna w sektorze sięga miliardów złotych.
40 miliardów złotych potrzebne „na wczoraj”
Samo zebranie odpadów nie wystarczy, jeśli nie będziemy mieli gdzie ich przetworzyć. Kamil Majerczak, CEO PreZero w Polsce, szacuje, że luka inwestycyjna w polskim systemie wynosi od 20 do nawet 40 mld zł.
Czasu na działanie jest niewiele – surowe unijne cele w zakresie recyklingu i redukcji składowania odpadów zaczną być rygorystycznie rozliczane w latach 2030 i 2035. Najpilniejsze inwestycje, które wymagają lat realizacji, obejmują:
- Specjalistyczne instalacje do recyklingu i sortownie,
- Termiczne przekształcanie frakcji nienadającej się do odzysku,
- Przetwarzanie bioodpadów oraz odpadów niebezpiecznych.
Państwowy monopol zamiast konkurencji? Kontrowersje wokół UC100
Przedstawiciele biznesu krytycznie oceniają zaprezentowany w marcu projekt UC100. Największy sprzeciw budzi likwidacja organizacji odzysku opakowań i zastąpienie ich państwowym, scentralizowanym systemem zarządzanym przez NFOŚiGW. To fundusz miałby zbierać opłaty kwartalne od producentów i dzielić ponad 4,3 mld zł (szacowane wpływy na 2029 rok) między gminy i recyklerów.
Piotr Mazurek z Konfederacji Lewiatan ostrzega:
„Model państwowy i scentralizowany odbiega od efektywnych systemów europejskich. Dane pokazują, że takie rozwiązania są nietransparentne, mało wydajne i mogą prowadzić do utraty płynności finansowej przez sortownie oraz gminy.”
Producenci żywności: Chcemy płacić, ale za realny recykling
Branża spożywcza, która odpowiada za wprowadzanie ponad 60% wszystkich opakowań na rynek (w ubiegłym roku wydała na DPR-y ponad 1,4 mld zł), deklaruje gotowość do ponoszenia większych kosztów. Stawia jednak twarde warunki.
Andrzej Gantner, dyrektor generalny PFPŻ, przypomina o specyfice branży – opakowania muszą przede wszystkim chronić żywność, dlatego często są wielomateriałowe lub barierowe. Biznes domaga się wdrożenia prawdziwej zasady kosztu netto:
„Jesteśmy gotowi pokryć koszty selektywnej zbiórki, ale pod warunkiem, że odpady trafią do recyklerów, a nie na wysypiska czy do spalarni. Co więcej, oczekujemy, że podmioty, które później zarobią na gotowym recyklacie, pokryją część naszych kosztów.”
Harmonogram zmian
Według założeń ministerstwa, pełne uruchomienie nowego systemu ROP ma nastąpić od 2029 roku, a lata 2027–2028 będą traktowane jako okres przejściowy. Przedsiębiorcy apelują jednak o porzucenie koncepcji monopolu państwowego i powrót do wcześniejszych, rynkowych modeli ROP.
Źródło: www.portalkomunalny.pl